Dziś chciałam zaproponować przepis na Pesto z dodatkiem świeżego szpinaku, ziaren słonecznika oraz dyni.
Wychodzi rewelacyjnie :)
Potrzebować będziemy:
- ok.30 listków ze świeżej bazylii
- 3 ząbków czosnku
- dużej garści startego sera Parmezan, Grana Padano lub Dojrzewającego Starego Olędera
- dużej garści słonecznika i pestek z dyni
- oliwy extra virgin (ok. 70-100 ml)
- olej Kujawski smakowy: cytryna i bazylia
- soli i pieprzu
- 3 garście świeżego szpinaku
- łyżka jogurtu naturalnego
Pestki z dyni oraz słonecznik lekko podsmażamy na patelni na oleju kujawskim smakowym: cytryna + bazylia.
Podsmażone
ziarenka wkładamy do blendera. Na tej samej patelni lekko podsmażamy szpinak.
W blenderze miksujemy czosnek, podsmażone ziarna oraz bazylię, dodajemy łyżkę oliwy.
Do zmiksowanych produktów dodajemy podsmażony szpinak oraz garść startego
sera.
Podczas całego procesu miksowania dodajemy stopniowo szczyptę soli, pieprzu, oliwę virgin i jogurt naturalny.
Można serwować wymieszane z makaronem z dekoracją ze startego sera.
Smacznego :)
Czekoladowe ciasteczka Chewy Cookies z nadzieniem tofu-truskawkowym
Kolejna wariacja Chewy Cookies (czyli twardawej, ciągnącej się masy z typowo popękaną powierzchnią i mięciutkim środkiem), które jakiś czas temu powaliły mnie na kolana, są po prostu cudne!
Tym razem trochę więcej zabawy przy samej produkcji - było jednak warto ;)
Składniki:
Masa na ciasteczka
- 3/4 kubka cukru białego
- 3 łyżki ciemnego kakao
- 1 kubek mąki tortowej
- 1/4 łyżeczki sody
- 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
- 100g masełka osełkowego
- szczypta soli
- 1 łyżeczka cukru wanilinowego
- 4 łyżki zimnego mleka
Nadzienie tofu - truskawkowe
- 100g tofu naturalnego
- 2 łyżki dżemu truskawkowego
- 1 szklanka cukry pudru
W misce mieszamy wszystkie suche składniki: mąka, cukier biały, soda, proszek do pieczenia, sól, cukier wanilinowy, kakao. Dodajemy masełko i mleko, wyrabiamy ciasto rękami.
Masa powinna być jednolita, trochę lepka, w formie brązowej kuli. Zawijamy ciacho w folię i chłodzimy w lodówce 15 minut.
W czasie chłodzenia wyrabiamy nadzienie: miksujemy tofu, dżem oraz cukier puder (lepiej jest pokroić tofu na małe kawałki i dopiero miksować). Nadzienie wychodzi dość rzadkie, niejednolite, i takie ma być.
Wyciągamy masę z lodówki. Bierzemy kawałek ciasta w dłonie i formujemy kulki (takie mniej więcej o średnicy 5-7cm), spłaszczamy kulkę na dłoni, palcami formujemy lekki dołek i umieszczamy trochę nadzienia.
Bardzo podobnie do lepienia pierogów zamykamy nadzienie w cieście i spłaszczamy w dłoni. Nadzienie będzie nam wypływać, nic nie szkodzi. Kładziemy gotowego placuszka na formie wyłożonej papierem do pieczenia.
Ważne jest aby zachować duże odstępy na blaszce do pieczenia, ponieważ ciasteczka bardzo się rozrastają.
Zapiekamy ciastka w temp 200 stopni około 20 minut, do momentu gdy zobaczymy popękaną górną warstwę.
Wyciągamy blaszkę z pieca gdy ciasteczka wydają się niedopieczone, są miękkie, popękane i mają tylko chrupkie brzegi.
Tym razem trochę więcej zabawy przy samej produkcji - było jednak warto ;)
Składniki:
Masa na ciasteczka
- 3/4 kubka cukru białego
- 3 łyżki ciemnego kakao
- 1 kubek mąki tortowej
- 1/4 łyżeczki sody
- 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
- 100g masełka osełkowego
- szczypta soli
- 1 łyżeczka cukru wanilinowego
- 4 łyżki zimnego mleka
Nadzienie tofu - truskawkowe
- 100g tofu naturalnego
- 2 łyżki dżemu truskawkowego
- 1 szklanka cukry pudru
W misce mieszamy wszystkie suche składniki: mąka, cukier biały, soda, proszek do pieczenia, sól, cukier wanilinowy, kakao. Dodajemy masełko i mleko, wyrabiamy ciasto rękami.
Masa powinna być jednolita, trochę lepka, w formie brązowej kuli. Zawijamy ciacho w folię i chłodzimy w lodówce 15 minut.
W czasie chłodzenia wyrabiamy nadzienie: miksujemy tofu, dżem oraz cukier puder (lepiej jest pokroić tofu na małe kawałki i dopiero miksować). Nadzienie wychodzi dość rzadkie, niejednolite, i takie ma być.
Wyciągamy masę z lodówki. Bierzemy kawałek ciasta w dłonie i formujemy kulki (takie mniej więcej o średnicy 5-7cm), spłaszczamy kulkę na dłoni, palcami formujemy lekki dołek i umieszczamy trochę nadzienia.
Bardzo podobnie do lepienia pierogów zamykamy nadzienie w cieście i spłaszczamy w dłoni. Nadzienie będzie nam wypływać, nic nie szkodzi. Kładziemy gotowego placuszka na formie wyłożonej papierem do pieczenia.
Ważne jest aby zachować duże odstępy na blaszce do pieczenia, ponieważ ciasteczka bardzo się rozrastają.
Zapiekamy ciastka w temp 200 stopni około 20 minut, do momentu gdy zobaczymy popękaną górną warstwę.
Wyciągamy blaszkę z pieca gdy ciasteczka wydają się niedopieczone, są miękkie, popękane i mają tylko chrupkie brzegi.
Niezbędnik grillowicza czyli ruszt bez tajemnic
Sezon grillowy to już w Polsce tradycja, w ogrodzie, na
polance, nad rzeką, czy też w parku. W niektórych większych miastach są już
specjalnie wyznaczone tereny, na których grillowanie jest dozwolone. I tak od wiosny do jesieni, jako miłośnicy
biesiad na powietrzu sprawdzamy swoje umiejętności przy ruszcie, zarówno w prostych
jak i bardziej wykwintnych daniach.
Jak grillować by potrawy wychodziły smaczne i zdrowe? Jak
zadbać o oprawę takiego wydarzenia? Jak zostać doskonałym gospodarzem i
zachwycić gości?
Odpowiedzi znajdziesz niżej w moim kompleksowym niezbędniku
grillowicza – zapraszam do lektury!
Przygotowania:
Przede wszystkim - stabilność.
Biesiadując na miękkim podłożu pamiętajmy by zarówno grilla jak
meble ogrodowe umiejscowić na stabilnym i twardym podłożu, wyobraźmy sobie
ciocię Jadzię, która siadając na krześle, trzymając w rękach tackę z kiełbachą
zalicza spektakularną glebę – i kto wtedy staje się atrakcją spotkania? Ba! I choćbyśmy zaserwowali dania z ośmioma
gwiazdami Michelin, których nie powstydziłby się sam Mistrz Amaro to
gwarantuję, że nie zrobią już one takiego wrażenia jak spadająca gwiazda Ciocia
Jadzia z ketchupem na czole.
Niezbędnik gospodarza
- PRZED:
Nie działajmy pochopnie, grillujmy roztropnie. Zachwyćmy
uniwersalnością.
W przypływie wiosennej euforii każdemu może zdarzyć się
organizacja spontanicznej imprezy.
I super, w rutynie dnia codziennego wskazany
jest taki wstrzyk z cyklu „tu i teraz”, dla balansu, dla świeżości. Nie mniej
jednak mając już na uwadze trwający od kilku tygodni sezon grillowy zaopatrzmy
się w pobliskim markecie. Ja osobiście jestem zwolenniczką nieodmaczania rąk
przy stercie brudnych naczyń (od tego mam mój osobisty Dzień Spa: 2h w wannie z
dobrą książką, olejowym poślizgiem we włosach i zieloną maską UFO na twarzy),
ale do rzeczy – zawczasu zakupmy:
- papierowe talerzyki
- biodegradowalne sztućce, kubki, miseczki na dipy oraz
sałatki
- serwetki i chusteczki higieniczne
- zestaw narzędzi do grilla, noże, widełki,
- worki na odpady
- rękawice kuchenne
- woda w sprayu
- aluminiowe tacki
- papierowe ręczniki
- zapałki/zapalniczka
I nawet jeśli grillujemy na ogrodzie własnego domu to
pamiętajmy, że najważniejsza jest atmosfera, grill to nie wizyta Królowej
Elżbiety, to spotkanie stricte towarzyskie. Mamy w swej polskiej tradycji wiele
innych okoliczności oraz świąt gdzie zastawa stołowa i forma podania staje się
sztuką z zakresu projektowania, a jadalnia to stylowe Feng Shui naszej
wyobraźni.
Niezbędnik
gospodarza – W TRAKCIE:
Wybór grilla.
Dla mnie prawdziwy grill to grill węglowy, tylko i
wyłącznie.
Maszyny gazowe i elektryczne to już nie to samo. Smak mięsa
jest patelniany, przypominający smażenie w domu, a przecież nie o to chodzi.
Także wybór już padł: grill węglowy, i najlepiej z pokrywą.
To nie żart – naprawdę warto jest zainwestować parę groszy więcej i zakupić
urządzenie z pokrywką a to dlatego, że pichcić powinno się przy pomocy gorącego
powietrza, a nie płomieni. I niech mi tu nikt nie mówi, że nigdy nie trafił na hebanową
kiełbę czy też sztywnego steka.
Naprawdę spróbujcie zaprzyjaźnić się z obróbką
powietrzem w zestawieniu z pokrywką, a Wasz cudny trójkącik zachwyci
podniebienia wszystkich gości.
Bardzo ważne jest również abyśmy nie grillowali na brudnych,
klejących się i zardzewiałych kratkach, bo choćbyśmy mieli najwyższej jakości
mięso w aromatycznej marynacie to popsujemy smak bez dwóch zdań. O sposobie na
proste czyszczenie grilla napisałam niżej.
Marynaty. Tłuszcze.
Mięsa. Ryby. Warzywa.
No i dobra. Ogarnęliśmy miejsce, mamy pełną zastawę, grill
rozpalony, na rozżarzonych węgielkach pojawiła się cienka warstwa popiołu, bez
ognia – jesteśmy gotowi na poziom 2.
Nie jestem zwolenniczką gotowych sklepowych marynat, wolę
przygotować ją sama z myślą przewodnią „wiem co jem”, bez ulepszaczy smaku. W
dobie Internetu i wysypu blogów kulinarnych możemy bez problemu wyszukać
mnóstwo przepisów na marynatę, jak i również wspiąć się na wyżyny
kreatywności i przyrządzić własną oryginalną – to naprawdę nic trudnego jeśli
będziemy trzymać się paru zasad:
- marynatę mokrą przygotowujemy na bazie oleju, może być
smakowy, oliwę oraz masło zostawmy na inne okazje, ponieważ mają zbyt niską
temperaturę spalania i nie nadają się do mięs grillowanych
- do marynat mokrych dodajmy przyprawy i zioła, ale nie
zapominajmy o bazie z kwaśnego składnika: wina, octu, sosu sojowego, soku
cytrynowego lub z limonki, dzięki temu nasze mięsko nie zrobi się twarde po
upieczeniu i nabędzie soczystości
- mięso marynujmy dzień wcześniej, a ryby i warzywa kilka
godzin przed biesiadą, przechowujemy w lodówce
Zasady uniwersalne:
- do obróbki grillowej wybieram tłuste mięso, drób,
wieprzowina. Chude mięso oraz dziczyzna
odpada, staje się suche i mało smaczne. Tej samej zasady trzymam się w przypadku
ryb, jak najbardziej wdzięczne okazują się pstrągi, łososie, dorsze i halibuty,
a zdecydowanie odradzam szczupaka i solę
- pamiętajmy również by nie przesolić mięsa, podczas
grillowania woda odparuje, a sól pozostanie
- jeśli grillujemy w folii aluminiowej nakłujmy ją w pary
miejscach dla ujścia pary
- aby produkty na ruszcie zyskały więcej aromatu, na
rozgrzany węgiel wrzućmy namoczone drewienko olchowe (wyśmienity dla owoców
morza), klonowe i orzech (dla wieprzowiny), jabłoń (pasuje dla drobiu) lub po
prostu gałązki jałowca
- papierowe ręczniki, które zwilżymy olejem, sprawdzą się
natomiast do natłuszczenia kratki /prętów rusztu, w ten sposób zapobiegniemy
przywieraniu mięsa
- warto jest zadbać o gości gdy języki uciekają im do
żołądka a ślinka cieknie w oczekiwaniu na żer, najlepszym sposobem są gry:
scrabble, bierki, państwa-miasta, chyba, że mamy do dyspozycji więcej terenu to
można pograć w kule, badmintona, zwyczajnie poodbijać piłkę
Niezbędnik gospodarza – PO:
Jeśli grillujemy w terenie to traktujmy naturę jak własne
wymarzone, wzięte na kredyt m4 i posprzątajmy po sobie.
Sposób na czyszczenie
kratki grilla:
Zasada jest prosta – im szybciej tym lżej. Do mocno
zabrudzonego rusztu polecam szczotkę z włosiem ze stali nierdzewnej (stalowy i żeliwny
pręt). Obudowę grilla czyścimy gdy sprzęt jest chłodny, tu sprawdzi się woda z
mydłem.
No to do rusztu przystąp!
Wasza Upichcona Grill-Girl :)
Serowa apetyczna propozycja na Majówkę/ sezon grillowy
A dla miłośników serów proponuję grillowanego camemberta oraz oscypka z dodatkiem rukoli.
Yummy!
Blue a la bretonne czyli fasolka z błękitnym serem pleśniowym/ danie wegetariańskie
Lubię eksperymentować, na dodatek fajnie gdy finalnie danie nie idzie w kosz ;)
Wymyśliłam by dla wege siostry przygotować bezmięsną wersję fasolki po bretońsku, kiełbaskę zatem zastąpiłam błękitnym serem pleśniowym i wyszło przepysznie! :)
Składniki:
- 400 gram białej fasoli/ Jaś karłowy
- ser pleśniowy błękitny lazur
- 3 łyżki koncentratu pomidorowego
- 3/4 szklanki bulionu lub rosołku drobiowego 0,5 kostki
- 1 cebula
- łyżeczka cukru
- 1 ząbek czosnku
- 2 listki laurowe
- majeranek
- natka pietruszki
Przygotowanie fasoli:
Ja nie namaczam fasoli dzień wcześniej. W dniu konsumpcji moczę 1h i później gotuję ok. 2h.
Kroimy w kostkę cebulę, podsmażamy na patelni wraz z łyżeczką cukru, często mieszając.
Do gotowego wywaru (fasola wraz z wodą, w której się gotowała) dodaję podsmażoną wcześniej pokrojoną w kostkę cebulkę.
Dodaje wyciśnięte 2 ząbki czosnku i 2 listki laurowe.
Całość podgotowuję 10 minut, dolewam szklankę bulionu oraz wrzucam ser błękitny lazur (łamie go w kostki, wtedy szybciej się wymiesza z wywarem)
Na koniec uzupełniam 3 łyżkami koncentratu pomidorowego oraz doprawiam sypkim majerankiem.
Dekoruję pociętą natką pietruszki.
Bon appétit :)
Wymyśliłam by dla wege siostry przygotować bezmięsną wersję fasolki po bretońsku, kiełbaskę zatem zastąpiłam błękitnym serem pleśniowym i wyszło przepysznie! :)
Składniki:
- 400 gram białej fasoli/ Jaś karłowy
- ser pleśniowy błękitny lazur
- 3 łyżki koncentratu pomidorowego
- 3/4 szklanki bulionu lub rosołku drobiowego 0,5 kostki
- 1 cebula
- łyżeczka cukru
- 1 ząbek czosnku
- 2 listki laurowe
- majeranek
- natka pietruszki
Przygotowanie fasoli:
Ja nie namaczam fasoli dzień wcześniej. W dniu konsumpcji moczę 1h i później gotuję ok. 2h.
Kroimy w kostkę cebulę, podsmażamy na patelni wraz z łyżeczką cukru, często mieszając.
Do gotowego wywaru (fasola wraz z wodą, w której się gotowała) dodaję podsmażoną wcześniej pokrojoną w kostkę cebulkę.
Dodaje wyciśnięte 2 ząbki czosnku i 2 listki laurowe.
Całość podgotowuję 10 minut, dolewam szklankę bulionu oraz wrzucam ser błękitny lazur (łamie go w kostki, wtedy szybciej się wymiesza z wywarem)
Na koniec uzupełniam 3 łyżkami koncentratu pomidorowego oraz doprawiam sypkim majerankiem.
Dekoruję pociętą natką pietruszki.
Bon appétit :)
Gruszka miłosna faszerowana warzywami i oscypkiem
Gruszka miłosna czy też bakłażan bardzo rzadko gości na mym stole ale jak już się pojawi to w pełnej krasie! ;)
Ten pyszny owoc idealnie współgra z warzywami, w tym sezonie na pewno powrócę do niego przy kolejnych grillowych odsłonach aczkolwiek teraz zapraszam na bakłażana faszerowanego i zapiekanego z oscypkiem, jest moc! ;)
Co potrzeba: ( dla 4 faszerowanych łódeczek)
- 2 duże gruszki miłosne
- 2 oscypki
- 8 pieczarek
- natka pietruszki
- oliwa z oliwek
- 2 małe pomidory lub 1 duży
- 1 czerwona papryka
- 1 cebula
- 2 ząbki czosnku
- przyprawy: sól, pieprz, kumin, pieprz ziołowy
Bakłażana myjemy, suszymy, przekrawamy wzdłuż. Wyciągamy miąższ aby powstało pokaźne wgłębienie (nie wyrzucamy, będzie potrzebny do farszu)
Farsz:
Warzywa myjemy, pomidory sparzamy, obieramy ze skórki i kroimy w kostkę. Cebulkę, pieczarki, paprykę oraz miąższ z bakłażana również kroimy w kostkę.
Przygotowane warzywa podsmażamy na patelni z oliwą z oliwek. Wyciskamy czosnek, dodajemy szczyptę soli, łyżeczkę pieprzu ziołowego, pół łyżeczki pieprzu oraz łyżkę kuminu. Dolewamy 40ml wody i dusimy 5 minut.
Połówki bakłażana wykładamy do naczynia żaroodpornego, uzupełniamy o farsz, posypujemy startymi na dużych oczkach oscypkami. Zapiekamy 45 minut w temp 200 stopni. Podajemy z natką pietruszki.
Ten pyszny owoc idealnie współgra z warzywami, w tym sezonie na pewno powrócę do niego przy kolejnych grillowych odsłonach aczkolwiek teraz zapraszam na bakłażana faszerowanego i zapiekanego z oscypkiem, jest moc! ;)
Co potrzeba: ( dla 4 faszerowanych łódeczek)
- 2 duże gruszki miłosne
- 2 oscypki
- 8 pieczarek
- natka pietruszki
- oliwa z oliwek
- 2 małe pomidory lub 1 duży
- 1 czerwona papryka
- 1 cebula
- 2 ząbki czosnku
- przyprawy: sól, pieprz, kumin, pieprz ziołowy
Bakłażana myjemy, suszymy, przekrawamy wzdłuż. Wyciągamy miąższ aby powstało pokaźne wgłębienie (nie wyrzucamy, będzie potrzebny do farszu)
Farsz:
Warzywa myjemy, pomidory sparzamy, obieramy ze skórki i kroimy w kostkę. Cebulkę, pieczarki, paprykę oraz miąższ z bakłażana również kroimy w kostkę.
Przygotowane warzywa podsmażamy na patelni z oliwą z oliwek. Wyciskamy czosnek, dodajemy szczyptę soli, łyżeczkę pieprzu ziołowego, pół łyżeczki pieprzu oraz łyżkę kuminu. Dolewamy 40ml wody i dusimy 5 minut.
Połówki bakłażana wykładamy do naczynia żaroodpornego, uzupełniamy o farsz, posypujemy startymi na dużych oczkach oscypkami. Zapiekamy 45 minut w temp 200 stopni. Podajemy z natką pietruszki.
Pomidory w sosie czosnkowym oraz żółtym serem/ sezon grillowy
Bywa, że minimalizm składnikowy rozczula nasze podniebienia, i dokładnie taka sytuacja spotyka moich gości podczas konsumowania przystawki grillowej z pomidorów. Proste, szybkie, przepyszne!
Co Nam trzeba:
- pomidory całe 4 sztuki
- szczypta soli + szczypta pieprzu
- ser żółty
- sos/ wersja normal: łyżka majonezu + 3 łyżki śmietany 12% + 2 lub 3 ząbki czosnku, lub
- sos/ wersja light: 4 łyżki gęstego jogurtu greckiego + 2 lub 3 ząbki czosnku
Pomidory myjemy, kroimy w talarki, przyprawiamy o szczyptę soli, nakładamy sos, posypujemy startym serem żółtym, dodajemy szczyptę pieprzu.
Co Nam trzeba:
- pomidory całe 4 sztuki
- szczypta soli + szczypta pieprzu
- ser żółty
- sos/ wersja normal: łyżka majonezu + 3 łyżki śmietany 12% + 2 lub 3 ząbki czosnku, lub
- sos/ wersja light: 4 łyżki gęstego jogurtu greckiego + 2 lub 3 ząbki czosnku
Pomidory myjemy, kroimy w talarki, przyprawiamy o szczyptę soli, nakładamy sos, posypujemy startym serem żółtym, dodajemy szczyptę pieprzu.
Czosnkowo-serowe żołnierzyki z piersią kurczaka i rukolą
Super rozwiązanie na mega szybką i sytą przekąskę - ba! a nawet obiad :)
Potrzebujemy:
- pierś z kurczaka
- bagietka czosnkowa
- ser żółty
- olej rzepakowy
- rukola
- przyprawy: pieprz, sól + dowolna mieszanka, najlepiej paprykowa chilli, wedle gustu
Bagietkę kroimy na mniejsze części, nakładamy kawałki sera żółtego i zapiekamy w 180 stopniach do momentu stopienia sera.
Pierś dzielimy na kawałki, podsmażamy na oleju, przyprawiamy.
Podajemy z listkiem rukoli.
Mówię Wam, że to smakuje na maxa pycha! :)
Potrzebujemy:
- pierś z kurczaka
- bagietka czosnkowa
- ser żółty
- olej rzepakowy
- rukola
- przyprawy: pieprz, sól + dowolna mieszanka, najlepiej paprykowa chilli, wedle gustu
Bagietkę kroimy na mniejsze części, nakładamy kawałki sera żółtego i zapiekamy w 180 stopniach do momentu stopienia sera.
Pierś dzielimy na kawałki, podsmażamy na oleju, przyprawiamy.
Podajemy z listkiem rukoli.
Mówię Wam, że to smakuje na maxa pycha! :)
Szaszłyki z mięsa wieprzowego /sezon grillowy
Ze wszystkich grillowych pomysłów dla mnie klasyką, bez której nie wyobrażam sobie biesiady na powietrzu - są właśnie szaszłyki. W każdej postaci ;) mięsne, wegetariańskie, owocowe i serowe.
Dlatego na rozpoczęcie sezonu skusiłam się na opcję wege z bio tofu ziołowym oraz mięsną z kawałkami wieprzowiny. W obu przypadkach dodatki stanowiły cebula, pieczarki, papryka, kabeczek oraz pomidorki koktajlowe.
Marynata do szaszłyków
Zanim mięsko trafi na ruszt nadaję mu aromatycznego posmaku za pomocą prostej marynaty:
- 1/4 szklanki oleju rzepakowego
- łyżeczka octu balsamicznego
- ząbek czosnku
- po łyżeczce ziół: słodka papryka, chilli, oregano, tymianek
Składniki mieszamy ze sobą w miseczce. Po wymieszaniu polewamy marynata pokrojone już w kostkę mięso i odstawiamy na 30 minut do lodówki.
Mniam :)
Dlatego na rozpoczęcie sezonu skusiłam się na opcję wege z bio tofu ziołowym oraz mięsną z kawałkami wieprzowiny. W obu przypadkach dodatki stanowiły cebula, pieczarki, papryka, kabeczek oraz pomidorki koktajlowe.
Marynata do szaszłyków
Zanim mięsko trafi na ruszt nadaję mu aromatycznego posmaku za pomocą prostej marynaty:
- 1/4 szklanki oleju rzepakowego
- łyżeczka octu balsamicznego
- ząbek czosnku
- po łyżeczce ziół: słodka papryka, chilli, oregano, tymianek
Składniki mieszamy ze sobą w miseczce. Po wymieszaniu polewamy marynata pokrojone już w kostkę mięso i odstawiamy na 30 minut do lodówki.
Mniam :)
Wegetariańskie szaszłyki z bio tofu z ziołami/ sezon grillowy
Sezon grillowy uważam za otwarty!
Jako, że mam wege-siostrę to klasyczne mięsne szaszłyki zmodyfikowałam o bio tofu z ziołami, aby kochana siostrzyczka nie obgryzała samych warzywnych patyków ;)
A aby tofu smutne nie było zapewniłam mu towarzystwo cebuli, kabaczka, pomidora koktajlowego, pieczarki oraz papryki.
Pyszności!
Jako, że mam wege-siostrę to klasyczne mięsne szaszłyki zmodyfikowałam o bio tofu z ziołami, aby kochana siostrzyczka nie obgryzała samych warzywnych patyków ;)
A aby tofu smutne nie było zapewniłam mu towarzystwo cebuli, kabaczka, pomidora koktajlowego, pieczarki oraz papryki.
Pyszności!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

.jpg)









