Kapczuszka czyli naturalna pomoc w walce z rakiem/ kuracja z kapsaicyny


Na jeden z ostatnich letnich weekendów wraz z sąsiadką rozlewałyśmy porcje naturalnej mikstury, którą postanowiłam nazwać Kapczuszka.
Mam nadzieję, że w przyszłości baza, na której zrobiony jest preparat będzie zatwierdzona i ogólnodostępna w Polsce w leczeniu nowotworów.


Kapczuszka to roztwór do picia złożony z dwóch składników:
- 1,5 kg ostrej papryki chilli/czuszka
- 1,5 litra oleju z pestek winogron lub lnianego

Czynnym składnikiem preparatu jest kapsaicyna, ten związek chemiczny występuje w paprykach i to właśnie on działając na nasze receptory powoduje uczucie ostrości i pieczenia.
W medycynie kapsaicyna jest stosowana do użytku zewnętrznego jako środek rozgrzewający mięśnie i stawy.
Na chwilę obecną naukowcy z Nottingham University wykazali, że owa substancja pobudza komórki nowotworów do apoptozy czyli samozniszczenia, dzieje się tak ponieważ kapsaicyna atakuje mitochondria komórek nowotworowych odpowiedzialnych za wytwarzanie energii.

Przepis:
Bierzemy 1,5 kilograma ostrej papryki, myjemy i kroimy na najbardziej drobne kawałki jakie się nam uda.

WAŻNE:
- nie usuwamy gniazd nasiennych
- kroimy w rękawiczkach, nie dotykamy oczu i miejsc wrażliwych

Pokrojoną paprykę zalewamy 1,5 litrem oleju szlachetnego, z pestek winogron lub lnianego.
Odstawiamy w chłodne i zaciemnione miejsce (np. lodówka) na 10 dni, codziennie kilkakrotnie wstrząsając.
Po tym okresie zlewamy płyn do butelki.
Pijemy 5 razy dziennie, przed każdym posiłkiem, po 1 łyżeczce.
Popijamy wyłącznie mlekiem dla złagodzenia ostrości.