Najlepsze restauracje w Warszawie


Przemysł restauracyjny ma się ostatnimi czasy co raz lepiej – dlaczego? Myślę, że główną przyczyną tego stanu rzeczy jest fakt, że Polacy lubią jeść dobrze i smacznie, powoli wychodzą z własnych domów, aby pozwolić się ugościć w restauracjach, których jest co raz więcej.

Oczywiście im większe miasto, tym większe możliwości i szanse na trafienie na naprawdę przyjemne miejsce ze smacznym jedzeniem i miłą obsługą. Największy wybór tego typu miejsc jest bez wątpienia w Warszawie – gdzie zatem warto się wybrać?


Na pierwszym miejscu warto wymienić najbardziej utytułowaną polską restauracje – Atelier Amaro. Restauracja działa od 2013 r, nie ma stałego menu - jest ono dopasowane do rytmu przyrody. Szef kuchni (i jednocześnie właściciel restauracji) mówi, że nie serwuje potraw, tylko tzw. "momenty". Potrawy, których tam skosztujemy są oparte na polskich, sezonowych produktach – co ważne, ich sezonowość nie opiera się na porach roku, ale na znacznie krótszych odcinkach czasowych, w których podawane są całkiem odmienne i wyjątkowe potrawy. Do „momentów” podawane są specjalnie wyselekcjonowane trunki – nie tylko wyśmienite wina, ale też polskie wódki czy miody pitne. 



A jeśli zdecydujemy się skosztować kuchni włoskiej? Najlepiej wybrać się do Mąki i Wody. Przyjęło się, że jest to jedna z najlepszych restauracji z włoskim jedzeniem nie tylko w stolicy, ale też w całym kraju. Tym, co przyciąga rzesze gości do tego miejsca, jest kuchnia – taka, jak powinna być kuchnia włoska: prosta i pyszna, pizze wypiekane w piecu opalanym drewnem. Pizza piecze się przez kilkadziesiąt sekund w temperaturze ok 480 stopni. Ta restauracja słynie też z już niemal legendarnego raviolo z płynnym żółtkiem, ricottą, palonym masłem i szałwią. Prosto, smacznie i szybko – tak, jak jest we Włoszech, tak samo jest właśnie tutaj.



Co zrobić, jeśli zapragniemy spróbować kuchni bardzo kreatywnej, czasem wręcz nietypowej? Najlepiej udać się do Senses – to miejsce odznaczone trzema czapkami w przewodniku Gault & Millau. Szefa kuch zafascynowały polskie produkty - większość ze stosowanych przez niego artykułów pochodzi z ekologicznych gospodarstw. W tej restauracji nie ma stałego menu – to kuchnia kosmopolityczna i kreatywna, eksperymentalne połączenia smakowe, które powodują zachwyt u smakoszy, którzy ją odwiedzają.


Dla osób o nieco mniejszej zasobności portfela do usług staje Bibenda – lokal o nieformalnym charakterze i umiarkowanych cenach, o które wcale nie tak łatwo w lokalach o tak poważnej renomie. Karta dań jest tutaj krótka, bardzo często się zmienia i bazuje na typowo sezonowych produktach, w szczególności polskich warzywach od lokalnych producentów. Jest lekko, ciekawie i po polsku – warto to miejsce sprawdzić!

Dzisiaj nie je się po to, żeby żyć, ale żyje po to, by jeść. Zgodnie z tą definicją działają wymienione przez mnie restauracje, które pozwalają nie tylko zaspokoić głód, ale też (a może – przede wszystkim) dają możliwość posmakowania świata – nie zapominając o tym, jak bogata i różnorodna potrafi być nasza rodzima kuchnia.





Dziękuję portalowi Warszawski-Sen.pl za współpracę merytoryczną.