Kawa nie tylko do picia czyli prosty domowy scrub ujędrniająco-nawilżający




Parę dni temu rozpoczęłam program nawilżająco-ujędrniający na bazie trzech prostych produktów stricte z kuchennej półki:
  • Kawa w ziarnach - ok. 2-3 łyżki stołowe czubate
  • Olej naturalny (kokosowy, jojoba, olej z oliwek) – ok. 4 łyżek stołowych
  • Młynek do kawy



Kawa idealnie czyści skórę ciała z martwego naskórka pozostawiając ją gładką, jędrną, wygładzoną a wraz z olejem fantastycznie odżywia i nawilża. Dodatkowo substancje z oleju wnikają w głąb ciała wiążąc się z lipidami cementu międzykomórkowego i zapobiegają przedwczesnemu starzeniu się skóry.
Zawarta w kawie kofeina pomaga również w redukcji objętości komórek tłuszczowych i wykazuje działanie regeneracyjne oraz antycellulitowe.


Kawy zmielone dostępne na rynku są zbyt drobne i zamiast właściwości ściernych wnikają w pory, dlatego najlepszą metodą przygotowania tego peelingu jest jego własnoręczne wykonanie.

Kawę mielimy do konsystencji grubego proszku, ziarenka nie mogą być zbyt grube aby nie powodowały uszkodzeń zdrowego naskórka.
Następnie mieszamy je z olejem naturalnym do uzyskania konsystencji gęstej śmietany.
Nakładamy na oczyszczone ciało i wykonujemy peeling okrężnymi ruchami. Masaż wykonujemy do chwili zaróżowienia się skóry.
Następnie dokładnie płuczemy letnią lub ciepłą wodą (nie gorącą) uważając żeby spłukać wszystkie zmielone ziarenka.
Ciała nie wycieramy ręcznikiem a jedynie delikatnie  oklepujemy.
Po zastosowaniu takiego peelingu nie jest koniecznie użycie balsamu do ciała.
Peeling ten nadaje skórze głębokiego zapachu kawy.
Do stosowania 2-3 razy w tygodniu.




Po kolejnego przeczytania!
A.